Ford GT 2005

Dane techniczne:
Typ: supercar
Silnik: V8
OHC
Pojemność: 5409cc
Moc: 550hp/6500rpm
Moment obrotowy: 500.44ft.lb/3750rpm
Wymiary: 4643x1953x1125
Waga: 1451kg
Napęd: MR
Cena: 149,880 Credits
Osiągi:
0-100km/h - 3.2s
0-200km/h - 10.3s
V-max - 351km/h
400m - 0'11,070
1000m - 0'19,892
Przyczyną napisania tego testu, było to, że pojeździłem nim troche przy okazji zaliczania wyścigu supersamochodów w Proffesional Hall (jestem dopiero tu, bo przechodze na nowo GT po przygodzie z data corruped
).
GT40 zawsze mi się podobał. Niskie, szerokie auto z normalnymi proporcjami, pozbawiony tak jak większość tych fur z potworną mocą ogromnego i brzydkiego tyłu (no poza VW W12 Nardo). Poza wyglądem, przyciąga uwage niskie dźwięk bulgotu silnika. Jednym to przydanie do gustu, innym nie, ale wszyscy przyznają, że jest wyjątkowy.
Jako że zrobiłem nim około 50 okrążeń po pięciu torach powiniem mieć już opinie na najważniejszy temat, czyli jazda tym samochodem.
Ogólnie rzecz biorąc to Ford lepiej wygląda niż jeździ.
Przy starcie koła dobrze przenoszą moc na asfalt i pomimo 550KM startuje świetnie. Samo przyśpieszanie, przy akompaniamencie ryku silnika, zdaję się potwierdzać nas w przekonaniu, że jest to supersamochód najwyższych lotów. I cała ta magia utrzymuje sie jedynie do pierwszego zakrętu. Odniosłem wrażenie, że zakręty są dla Forda złem koniecznym i nie ma zamiaru tego ukrywać przed kierowcą. Pokonuje je z wielką topornością. Co więcej, jest dziwnie podsterowny, a przy niewielkich podbiciach tyłu, np. na tarce, piekielnie nadsterowny. Ford nie uznaje błędu, ciężko jest wróci na właściwy tor jazdy, i w ogóle na asfalt, po jakiejś pomyłce. Ogólnie jest samochodem nie w pełni przewidywalnym i niestabilnym. Jedynie niewielkie łuki pokonuje z łatwością.
Typowy amerykaniec - mistrz prostej.

Zresztą ogólnie jadąc tym autem ciężko odczuć moc jaką dysponuje. Ja odniosłem wrażnie, że jak lekko wygląda, tak dobitnie daję znać że chce być ciężkim autem. A to nie o to chodzi w supersamochodzie.
Jednak sory, można odczuć tą moc. Może nie tak odczuć, jak sobie uświadomić, że ma potencjał. Kiedy?
Jak jedziemy 250km/h i zaczynamy hamować przed ostrym wirażem. Wtedy zaczynamy się zastanawiać czy wejdziemy w niego odbici od barierki z samochodem czy też bez... Hamulce są zbyt słabe. Nawet na oponach Sport, na jakich jeździłem, powinny być nieco lepsze. Ciężko mi było wyczuć kiedy zacząć hamować, żeby wejść jak najlepiej w zakręt.
A już hamowanie na łuku to tylko dla najbardziej odważnych. Najczęściej masz tylko wybór czy zacząć hamować i wpaść w poślizg, czy opóźnić hamowanie i nie zdążyć się zatrzymać. Rzadko kiedy udało mi się w miare mocno wytrącić prędkość na łuku bez większych problemów.
Pewnie wszystko to co skrytykowałem poprawiłoby się na oponach Racing, ale problemy z hamowaniem i niestabilność tego wozu napewno by zostały.
Co do przyjemności z jazdy, to ja jej nie zaznałem. Za dużo problemów miałem żeby szybko i bezproblemowo jechać, atu jeszcze trzeba poczuć jakiekolwiek pozytywne wrażenia z jazdy...
Ale czy jednak Ford GT zasługuje faktycznie na miano supersamochodu? Moim zdaniem nie. Supersamochód nie tylko musi dobrze wyglądać i mieć dużą moc.
Z tego co pamięta wersja LM (tak, ta z okładki i z intra GranTurismo 4) wypada lepiej na tle konkurencji.
Ale ja go zawsze będę lubił.
Plusy:
- wygląd
- dźwięk silnika
- moc
- cena
Minusy:
- cała reszta
PP89

Dane techniczne:
Typ: supercar
Silnik: V8

Pojemność: 5409cc
Moc: 550hp/6500rpm
Moment obrotowy: 500.44ft.lb/3750rpm
Wymiary: 4643x1953x1125
Waga: 1451kg
Napęd: MR
Cena: 149,880 Credits
Osiągi:
0-100km/h - 3.2s
0-200km/h - 10.3s
V-max - 351km/h
400m - 0'11,070
1000m - 0'19,892
Przyczyną napisania tego testu, było to, że pojeździłem nim troche przy okazji zaliczania wyścigu supersamochodów w Proffesional Hall (jestem dopiero tu, bo przechodze na nowo GT po przygodzie z data corruped

GT40 zawsze mi się podobał. Niskie, szerokie auto z normalnymi proporcjami, pozbawiony tak jak większość tych fur z potworną mocą ogromnego i brzydkiego tyłu (no poza VW W12 Nardo). Poza wyglądem, przyciąga uwage niskie dźwięk bulgotu silnika. Jednym to przydanie do gustu, innym nie, ale wszyscy przyznają, że jest wyjątkowy.
Jako że zrobiłem nim około 50 okrążeń po pięciu torach powiniem mieć już opinie na najważniejszy temat, czyli jazda tym samochodem.
Ogólnie rzecz biorąc to Ford lepiej wygląda niż jeździ.
Przy starcie koła dobrze przenoszą moc na asfalt i pomimo 550KM startuje świetnie. Samo przyśpieszanie, przy akompaniamencie ryku silnika, zdaję się potwierdzać nas w przekonaniu, że jest to supersamochód najwyższych lotów. I cała ta magia utrzymuje sie jedynie do pierwszego zakrętu. Odniosłem wrażenie, że zakręty są dla Forda złem koniecznym i nie ma zamiaru tego ukrywać przed kierowcą. Pokonuje je z wielką topornością. Co więcej, jest dziwnie podsterowny, a przy niewielkich podbiciach tyłu, np. na tarce, piekielnie nadsterowny. Ford nie uznaje błędu, ciężko jest wróci na właściwy tor jazdy, i w ogóle na asfalt, po jakiejś pomyłce. Ogólnie jest samochodem nie w pełni przewidywalnym i niestabilnym. Jedynie niewielkie łuki pokonuje z łatwością.
Typowy amerykaniec - mistrz prostej.

Zresztą ogólnie jadąc tym autem ciężko odczuć moc jaką dysponuje. Ja odniosłem wrażnie, że jak lekko wygląda, tak dobitnie daję znać że chce być ciężkim autem. A to nie o to chodzi w supersamochodzie.
Jednak sory, można odczuć tą moc. Może nie tak odczuć, jak sobie uświadomić, że ma potencjał. Kiedy?
Jak jedziemy 250km/h i zaczynamy hamować przed ostrym wirażem. Wtedy zaczynamy się zastanawiać czy wejdziemy w niego odbici od barierki z samochodem czy też bez... Hamulce są zbyt słabe. Nawet na oponach Sport, na jakich jeździłem, powinny być nieco lepsze. Ciężko mi było wyczuć kiedy zacząć hamować, żeby wejść jak najlepiej w zakręt.
A już hamowanie na łuku to tylko dla najbardziej odważnych. Najczęściej masz tylko wybór czy zacząć hamować i wpaść w poślizg, czy opóźnić hamowanie i nie zdążyć się zatrzymać. Rzadko kiedy udało mi się w miare mocno wytrącić prędkość na łuku bez większych problemów.
Pewnie wszystko to co skrytykowałem poprawiłoby się na oponach Racing, ale problemy z hamowaniem i niestabilność tego wozu napewno by zostały.
Co do przyjemności z jazdy, to ja jej nie zaznałem. Za dużo problemów miałem żeby szybko i bezproblemowo jechać, atu jeszcze trzeba poczuć jakiekolwiek pozytywne wrażenia z jazdy...
Ale czy jednak Ford GT zasługuje faktycznie na miano supersamochodu? Moim zdaniem nie. Supersamochód nie tylko musi dobrze wyglądać i mieć dużą moc.
Z tego co pamięta wersja LM (tak, ta z okładki i z intra GranTurismo 4) wypada lepiej na tle konkurencji.
Ale ja go zawsze będę lubił.
Plusy:
- wygląd
- dźwięk silnika
- moc
- cena
Minusy:
- cała reszta
PP89
Komentarz